Na wstępie chcę Ci powiedzieć, że nie będę w tym artykule odwodziła Cię od żadnych metod leczenia, którym ufasz, bez względu na ich rodzaj. Intencją tego artykułu jest, abyś dowiedziała się wszystkiego, co najważniejsze o tym, co może Ci pomóc lub chociażby Cię wspomóc. Jesteś w trakcie diagnozy, albo już po diagnozie i czekasz na leczenie. Dobra wiadomość jest taka, że nie musisz czekać bezczynnie. Jest, jak jest, ale już teraz możesz zacząć działać.  Poniżej podaję, co i dlaczego warto wprowadzić do swojej codzienności.

Nie zachęcam Cię jednak do łączenia leczenia konwencjonalnego z leczeniem alternatywnym na własną rękę, jeśli zdecydujesz się na leczenie konwencjonalne. W trakcie konwencjonalnego leczenia oprócz opieki lekarza onkologa dobrze byłoby zapewnić sobie opiekę także dietetyka oraz lekarza naturopaty, jeśli chcesz uwzględnić w swoim leczeniu elementy terapii naturalnych. 

 

Spotkałam się z opinią, że człowiek jest homeostatykiem, czyli jego stan kwasowo-zasadowy jest zasadniczo stały i nie ma znaczenia przy tym, co jemy i pijemy, w sensie, jakie to ma pH. Organizm zawsze będzie dążył do zachowania równowagi. Szczególnie pH krwi ma bardzo delikatne widełki i to jest to pH w organizmie, które będzie on starał się za wszelką cenę utrzymać. Bowiem niebezpieczne jest odchylenie w którąkolwiek ze stron. Nieprawidłowości w równowadze kwasowo-zasadowej wykrywa badanie krwi zwane gazometrią, a także test ph krwi. Badanie pH moczu też może odzwierciedlać w pewnym stopniu nasz stan kwasowo-zasadowy.

Dlaczego to jest ważne? W medycynie coraz częściej dostrzega się związek pomiędzy chorobami nowotworowymi, a spożywaniem wysokoprzetworzonych i zakwaszających pokarmów. Nie jest to w stanie bezpośrednio zagrozić naszemu życiu, ponieważ właśnie jesteśmy homeostatykami i nasz organizm zawsze będzie dążył do zachowania równowagi kwasowo – zasadowej, gdyż warunkuje ona życie. Jednakże bogata w cukry, wysokoprzetwarzana żywność stwarza dogodne warunki do rozwoju nowotworów, zakwaszając w granicach równowagi nasze środowisko wewnętrzne. 

Ciekawskim podaję, jakie zasadniczo mamy pH płynów ustrojowych:

-ślina: pomiędzy 6,5 a 7,5

-sok żołądkowy: od 0,8 do 2 – to bardzo kwasowe pH, które jest nam potrzebne do trawienia białek, a dokładnie do rozrywania wiązań peptydowych

-sok trzustkowy: 7,5 do 8,5

-mocz: 4-8

Przy czym należy pamiętać, że pH do 7 oznacza pH kwasowe. W chorobie nowotworowej odchylenie w kierunku kwasowości nie jest kierunkiem, do którego dążysz, ponieważ takie pH lubi nowotwór. Mocz poranny ok. 6-6,5 jest całkiem okej. Południowy już powinien być bardziej zasadowy (ok. 7), jeśli zależy Ci na utrzymywaniu pH nieprzyjemnego dla nowotwora.

-pot: 5-6

Tyle, jeżeli chodzi o fizjologię 😉 Najważniejsze, abyś zapamiętał, że środowisko zasadowe = dużo tlenu, a tego nie lubi rak. Środowisko kwasowe = mało tlenu, a to rak lubi, ponieważ funkcjonuje na beztleniu. Popularne w medycynie konwencjonalnej leczenie chemioterapeutyczne często polega właśnie na wprowadzeniu do organizmu wolnych rodników tlenowych, czyli aktywnych chemicznie form tlenu, których zadaniem jest niszczenie komórek nowotworowych. Problem w tym, że wolne rodniki nie działają selektywnie, dlatego osłabiają też zdrowe komórki, dlatego tak ważne jest, abyś wzmacniał się dobrą dietą i wspierającymi zdrowie nawykami podczas leczenia. 

 

Woda z cytryną i kurkumą

 

Jeżeli chodzi o wodę z cytryną, to do szklanki wody wyciskasz sok z połówki cytryny. Pijesz. Woda z kurkumą natomiast: do szklanki wody wsypujesz 1/5 łyżeczki kurkumy. Pijesz. Kurkumy dodajesz też do potraw, a wodą z sokiem z cytryny nie gardzisz w ciągu dnia. 🙂 Jednak to wszystko w porozumieniu z lekarzem, ponieważ cytrusy mają tendencję do interakcji z lekami, czyli mogą zmniejszać lub zwiększać stężenie przyjmowanych leków. Wracając do kurkumy – najlepiej, żeby to była kurkuma bio. Chodzi o to, żeby wszystko, co jesz i pijesz, było jak najczystsze.

Woda z cytryną alkalizuje, czyli stwarza odczyn zasadowy. Wbrew skojarzeniom z kwaśnym smakiem z cytryny – nie zakwasza. Miej to na uwadze.

Jaka woda?

Im czystsza, tym lepsza. Im wyższe pH, tym lepiej. Wysokie pH oznacza odczyn zasadowy. W organizmie, w którym rozwija się nowotwór jest problem z odczynem kwasowym, który należy neutralizować, żeby nie dawać nowotworowi dogodnych warunków do rozwoju (beztlenie i obecność glukozy to jego ulubione środowisko – obydwa czynniki przyczyniają się do wzrostu zakwaszenia). Dieta niskoprzetworzona z dużą ilością warzyw wespół z wodą o wysokim pH są pomocne, jednak taką wodę należy pić z umiarem. Nadmierna alkalizacja może skończyć się zaburzeniami równowagi kwasowo- zasadowej w kierunku zasadowicy.  

Tutaj podaję Ci linka do testu wód, jakie można dostać na naszym rynku. Woda gotowana ma bardzo wysokie pH, a to znaczy, że silnie alkalizuje.

Nie ma powodu obawiać się wód z plastikowych butelek. Te sprzedawane na naszym rynku są atestowane i nie mogą zawierać substancji uznawanych za szkodliwe. Na pewno lepiej nie dopuszczać do przegrzewania plastiku, bo to zwiększa jego toksyczność.

Więcej szkód spowoduje odwodnienie, niż to, że pijesz wodę z plastikowej, atestowanej przecież butelki. Zawsze też możesz kupować wodę w szklanych butelkach. Jeśli plastik do Ciebie nie przemawia, na rynku dostępne są dobre filtry do wody, które zatrzymują szkodliwe substancje oszczędzając potrzebne nam minerały. 

 

Bardzo dobrym rozwiązaniem jest picie wody strukturowanej.

Przegotowaną, najlepiej przefiltrowaną wodę – zamrozić. Po odmrożeniu jest gotowa do wypicia. Taka woda ma korzystne właściwości, o których pisał Michał Tombak.

 

Po co i dlaczego cytryna i kurkuma?

Cytryna pomimo kwaśnego smaku ma właściwości alkalizujące, czyli neutralizuje zakwaszenie, z jakim zmaga się Twój organizm. Odczyn zasadowy utrudnia powstawanie komórek nowotworowych oraz utrudnia życie istniejącym. Bioflawonoidy zawarte naturalnie w cytrusach zwiększają też przyswajalność witaminy C lub zwiększają biodostępność kwasu askorbinowego, czyli składnika wit. C. Biodostępność zawsze oznacza stopień, w jakim Twój organizm może korzystać z dobrodziejstwa jakiegoś składnika.

Co do kurkumy, to powszechnie znane są, poparte licznymi badaniami, prozdrowotne właściwości kurkuminy, czyli bioaktywnego składnika kurkumy. Bioaktywny oznacza aktywny biologicznie. Kurkuma zaś jest jednym z najpotężniejszych antyoksydantów, co ma ogromne znaczenie w czasie choroby, ale i zdrowia. Antyoksydant oznacza, że zapobiega utlenianiu, czyli negatywnemu działaniu aktywnych, agresywnych chemicznie form tlenu. Co to dla Ciebie oznacza? Twój organizm będzie lepiej chroniony zarówno przed rozwojem nowotworu i kolejnymi mutacjami komórek (jest to przyczyna nowotworzenia), jak również przed negatywnymi skutkami ubocznymi leczenia chemioterapeutycznego. 

 

Królowa przypraw – Kurkuma 🙂

 

Herbata zielona 

 

Jest źródłem antyoksydantów, czyli substancji neutralizujących wolne rodniki. Dokładniej rzecz ujmując, w zielonej herbacie występuje pewien rodzaj polifenoli – katechiny.

O wolnych rodnikach będzie osobny wpis, a póki co powiem Ci, że są to aktywne formy tlenu, powodujące uszkodzenia komórek. Wspominałam o tym w poprzednich akapitach. 

 

Brokuły i jarmuż

 

W brokułach zawarty jest cenny związek o nazwie sulforafan, który uwalnia się po ok. 20 minutach od pokrojenia surowego brokułu. Im większa obróbka termiczna, tym mniej sulforafanu pozostaje. Trzeba uważać z surowymi warzywami w przypadku skłonności do nadwrażliwości na błonnik pokarmowy – w takim przypadku musimy zastosować okres przygotowawczy – dużo soków warzywnych i warzywa gotowane. W tym czasie należy obserwować reakcje organizmu i stopniowo można włączać surowe. Wszystko oczywiście w porozumieniu z lekarzem, a najlepiej dietetykiem, tym bardziej, jeśli masz problemy gastryczne. No i w przypadku niedoczynności tarczycy ostrożnie obchodźmy się z warzywami krzyżowymi. Zawierają goitrogeny, czyli substancje wpływające hamująco na pracę tarczycy. Gotowanie zmniejsza ich ilość, dlatego ze względu na prozdrowotne właściwości warzyw krzyżowych nie warto z nich rezygnować zupełnie, jednak należy pamiętać o obróbce termicznej. 

Jarmuż to już w ogóle superfood. Piszę jak najbardziej poważnie. Okazuje się, że jarmuż ze wszystkich pokarmów zawiera najwięcej substancji odżywczych, w przeliczeniu na 100g produktu. To znaczy, że ma największą gęstość odżywczą. Jarmuż odżywia i wspiera detoksykację. Bardzo korzystnie jest pić zielone koktajle z udziałem tego warzywa.

 

 Składniki na zielonego, pełnego witaminek szejka 🙂

 

Kakao

 

Niesłodzone kakao to źródło flawonoidów. Jest też potężnym antyutleniaczem i ma o wiele wyższy od zielonej herbaty wskaźnik ORAC. ORAC mierzy potencjał antyoksydacyjny danego pokarmu. To oznacza zdolność do likwidowania wolnych rodników, co jest bardzo ważne w chorobach przewlekłych, a także dla utrzymania zdrowia. Żyjemy bowiem w środowisku, w którym w sposób ciągły jesteśmy wystawiani na działanie tak zwanego stresu oksydacyjnego, czyli właśnie działania wolnych rodników.

 

Kminek, zielona pietruszka, bazylia, oregano, cynamon, goździki

 

Przyprawy o bardzo dużej zdolności do usuwania wolnych rodników. Wiesz już, dlaczego piszę o tym z uporem maniaka 😉 Dodatkowo zielona pietruszka to bogate, choć niekoniecznie znane źródło naturalnej witaminy C, również nieocenionej w walce z chorobami i we wspieraniu naturalnej odporności. Oregano zaś ma wyższy nawet od jagody acai wskaźnik ORAC. A jagoda acai przecież wymiata 😉 Wyższy ORAC mają tylko: cynamon i goździki.

 

Jagody acai

Jagoda acai wymiata, jak to już wyżej wspomniano 😉 Wymiata wolne rodniki i chroni organizm przed nimi. To jeden z najpotężniejszych antyutleniaczy, dzięki zawartości polifenoli i antocyjanów. Jagody acai są też oczywiście superfoodem. Zasłużyły na to miano także z powodu swojego bogactwa w składniki odżywcze, takie jak na przykład: żelazo, wapń, błonnik i witaminy. Nie rozpisując się teraz zanadto wspomnę, że jagoda acai doczeka się osobnego wpisu, natomiast na pewno warto póki co włączyć ją do stałego menu, na przykład jako element koktajli. Raczej nie zerwiemy jej z krzaka, chyba, że ktoś akurat bywa w dorzeczu Amazonki, ale w Polsce na pewno dostaniesz ją w formie liofilizowanej lub sproszkowanej.

 

Borówki 

Następny mega superfood. Borówka jest źródłem cennych antyoksydantów oraz witamin, w tym kwasu foliowego czyli witaminy B9, a także witamin antyoksydacyjnych, czyli C i E.

Uwaga uwaga, teraz mega nius. Badania wykazały, że Borówka rózgowata potrafi hamować replikację wirusa HCV. Z prawdziwą przyjemnością o tym piszę. Bo taka zdolność to prawdziwy sztos i super moc ;).  HCV to wirus atakujący w przebiegu wirusowego zapalenia wątroby cały organizm, w tym szczególnie wątrobę. Jeżeli borówka potrafi takie rzeczy, to być może doczekamy się naturalnych leków na tą chorobę, choć i obecnie stosowane mają dobre rekomendacje i wskaźnik skuteczności. Tutaj piszę o leczeniu farmakologicznym HCV

Owoce borówki mają także wysoki wskaźnik ORAC, co oznacza duży potencjał do likwidowania wolnych rodników. Nadają się więc do tego, by często gościć na naszych talerzach lub w naszych blenderach.

Jest tylko jedno ale: fitoestrogeny. Ze względu na nie, Panie mające problem z nadwyżką estrogenów, powinny spożywać ją z umiarem.

 

Jagoda leśna czyli borówka czarna

Moja sztandarowa roślinka plasuje się wśród sobie podobnych na bardzo wysokim miejscu i w niczym nie ustępuje amerykańskim kuzynkom, czyli jagodzie acai i borówce amerykańskiej. Jak się domyślasz, właściwości jagody zostaną musowo przeze mnie przestudiowane i skrzętnie tu przytoczone. Na tu i teraz mogę Ci powiedzieć, że ta przecudowna roślinka to bogactwo garbników, a także, że ma większy od borówki amerykańskiej potencjał antyoksydacyjny. Cudze chwalicie, swego nie znacie 😉 Jagoda czarna oddziałuje leczniczo w przypadku chorób oczu. Także dla cukrzyków to prawdziwy superfood , ponieważ zawiera glikozydy działające podobnie do insuliny, czyli obniżające poziom glukozy we krwi. 

 

 

Świeże soki owocowo-warzywne 

Szczególnie sok z marchwi i papai są tu godne uwagi. Sok z marchwi to bardzo istotny składnik protokołu leczenia wg dr Gersona, zaś sok z papai – dr Budwig. W tym pierwszym przypadku chodzi o właściwości marchwi do „wypychania” toksyn z komórek, zaś w drugim – o enzymy – papainę lub karpainę. Ważne, żeby zarówno owoce,  jak i warzywa, były ekologicznie czyste.  Jeśli znasz zaufane gospodarstwo, w którym się „nie psika”, to tym bardziej jest to godne fatygi i paru złotych więcej.

 

Soda i woda utleniona

Woda utleniona silnie dotlenia, a komórka nowotworowa funkcjonuje na beztleniu i dzięki beztleniu. Ponadto soda działa na organizm silnie alkalizująco. Nie będę jednak zajmować się teraz nimi szczególnie, bowiem wszelkie niezbędne informacje można sobie wyguglać. Ważne, żebyś wiedziała, że takie możliwości istnieją w przyrodzie, bo być może będziesz chciała się nimi posłużyć. Zalecam rozwagę w takich działaniach i współpracę z lekarzami medycyny naturalnej, aby sobie nie zaszkodzić. 

 

Witamina C wraz z bioflawonoidami, witamina E i witamina A

Nie bez powodu askorbinian sodu (nigdy kwas askorbinowy) podawany jest w postaci wlewów dożylnych pacjentom z nowotworami i nie tylko.

Kompleks witamin A, C i E to kompleks witamin „przeciwutleniaczy”, które wzajemnie wspierają swoje działanie, wspólnie przeciwdziałając stresowi oksydacyjnemu. Witaminy będą miały swoje osobne wpisy, a szczególnie moja ulubiona witamina C, której syntetyczny składnik czyli kwas askorbinowy, wspierany bioflawonoidami z aceroli,  pozwolił mi przetrwać sezon jesienno-zimowy bez infekcji, pomimo, że „w tle” zmagałam się z poważną chorobą infekcyjną obciążającą organizm i układ odpornościowy.

Więcej na temat witaminy C piszę tutaj, pod akapitem „Witaminy”.

 

Czystek

 

Czystek to roślina znana ze swych właściwości wspierających układ odpornościowy. Poświęciłam mu osoby artykuł odnoszący się do naturalnych sposobów leczenia boreliozy, ale jego właściwości lecznicze są bardziej uniwersalne. Tutaj przeczytasz ten artykuł.

 

 

Kapsaicyna

Zawarta w papryczce chili kapsaicyna zaliczana jest do przeciwutleniaczy. W 2013r. badania opublikowane w BMC Complement and Alternative Medicine dowiodły, że kapsaicyna wykazuje właściwości przeciwnowotworowe poprzez osłabienie żywotności komórek nowotworowych i hamowanie ich wzrostu. Papryczki chili zawierają spore ilości witaminy C oraz witaminy A. Używaj z umiarem (zresztą chyba nie da się inaczej 😉 – to bardzo bardzo ostra przyprawa.

 

Selen

Wykazuje działanie przeciwnowotworowe i przeciwutleniające. Warto go suplementować, tym bardziej, że zwykle cierpimy na jego niedobór. Jest stosowany w weterynarii w Unii Europejskiej jako lek na endometriozę, gdyż zwierzęta hodowlane w przebiegu tej choroby, podobnie jak ludzie, mają problem z poczęciem potomstwa. Ginekolodzy naturopaci, tym razem już „od ludzi”, zalecają też suplementację selenu w problemach z poczęciem (obojgu potencjalnym rodzicom), a także z donoszeniem ciąży. Suplementacja selenu wraz z witaminą E jest też istotna w przypadku mięśniaków.

Selen znajdziesz w słoneczniku, ciemnym ryżu, rybach i owocach morza, orzechach brazylijskich. Te ostatnie lepiej wcześniej obsypać kwasem askorbinowym – znanym pod nazwą witaminy C lewoskrętnej, co jest wyrażeniem tak popularnym, jak nieprecyzyjnym. W Polsce orzechy brazylijskie bowiem często zawierają już pleśń, a ona jest bardzo toksyczna, szczególnie dla Ciebie. Warto również zwracać uwagę na pochodzenie orzechów brazylijskich. Te z Boliwii rosną na glebach uboższych w selen, są więc uboższym źródłem tego pierwiastka.

 

Całkowita rezygnacja z cukru

 

Pewnie nieraz o tym słyszałaś, ale tak właściwie to nie wiadomo było, dlaczego to takie ważne. Ano dlatego.

Cukier powoduje zakwaszenie, a to ulubione środowisko nowotworu, to jedno. A drugie, o wiele ważniejsze, to fakt, że glukoza jest podstawowym i jedynym pożywieniem nowotworu,

który wychwytuje najmniejsze jej ilości, jakie tylko uda mu się przechwycić. Żeby przeżyć. Jest tu jednak konflikt interesów, ponieważ nam zależy na czymś przeciwnym, jeżeli chodzi o komórki nowotworowe..

Jeśli chorujesz na chorobę nowotworową unikaj cukru– bez glukozy nowotwór nie przeżyje. Komórki nowotworowe nie potrafią odżywiać się tłuszczem czy białkiem. Interesuje je glukoza i nie potrafią jej sobie zrobić z białka lub tłuszczu. Inaczej niż wątroba dla układu nerwowego i całego ustroju. W organizmie pierwszeństwo do dostaw glukozy ma mózg. Tak to działa, bo on zawiaduje całym organizmem, więc aby utrzymać przy życiu cały układ tam glukoza idzie najpierw. Wszelkie nadwyżki glukozy są pochłaniane przez nowotwór.

W organizmie bardzo łatwo dochodzi do konwersji sacharozy czyli cukru z cukierniczki do glukozy. Trzeba uważać też na inne cukry.

W czasie postu warzywno- owocowego, o którym będę osobno pisała, organizm przy użyciu mechanizmu odżywiania endogennego, potrafi to, co ma zbędne (np. złogi białkowe czy cholesterolowe) przerobić na glukozę. Potrafi więc przekonwertować na glukozę białka czy tłuszcze. Nowotwór tego na szczęście nie potrafi. I o to chodzi. Rezygnując z cukru stawiamy go w trudnej sytuacji, bo on nie potrafi przetwarzać tłuszczów i białek do glukozy, natomiast wychwytuje każdą jej cząstkę. Wiedząc o tym, można kształtować swój sposób odżywiania pod kątem naszych celów zdrowotnych.

Wiesz, co się dzieje w czasie badania PET?  Skąd wiedzą, że nowotwór jest złośliwy?  Wystarczy podać badanemu  do wypicia roztwór glukozy. Nowotwór złośliwy łatwo wówczas zlokalizować, bo widać, w którym miejscu organizmu wychwytywane są duże ilości glukozy.

Jak to więc się dzieje, że np. Dieta Alleluja, uważana za antynowotworową, a także inne diety antynowotworowe, bazują na węglowodanach, a mimo to są antynowotworowe?

Tajemnica tkwi w pochodzeniu tych węglowodanów i nie łączeniu ich z tłuszczem. Pochodzą one z warzyw i owoców, głównie surowych. Dostarczają niezbędnych witamin i mikroelementów. A ponadto zdrowe, nieprzetworzone jedzenie i świeże soki wspomagają detoksykację – także toksyn nowotworowych.

Pamiętajmy o tym kształtując nasz sposób odżywiania się. Osobno podam główne założenia diet antynowotworowych i ich przegląd.

 

Wbrew moim wcześniejszym przewidywaniom, zgromadzony do tego artykułu materiał okazał się tak obszerny, że zdecydowałam się podzielić go na dwie części. Tutaj część druga. A tutaj zebrany do jednego tygla przegląd kuracji naturalnych 

 

A tymczasem życzę Ci dużo zdrówka!

Jagodowa 🙂

 

Źródła:

1 , 2, 3

 


Disclaimer: Nie jestem lekarzem i nie leczę. Zamieszczane tu treści mają charakter jedynie informacyjny i edukujący. Dlatego nie mogą one zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Opisywane tu zagadnienia przedstawiane są wieloaspektowo.

6 thoughts on “Pierwsza naturalna pomoc w chorobie nowotworowej cz.1”

  1. Jestem pod wrażeniem, czytałam wszystko że zrozumieniem,kocham zioła, spacerując po łące czy lesie widzę je i zbieram.Dziekuję.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.